jak leczyć koszmary ptsd
ESEJ

Stres pourazowy (PTSD) i trauma. Co może ci pomóc?

Traumatyczne i stresujące wydarzenia potrafią zostawić dotkliwe rany w psychice. Zespołem stresu pourazowego nazywamy szerokie spektrum objawów m.in. lękowych, dotykających osoby, które doświadczyły skrajnie trudnych sytuacji – okrucieństwa wojny, przemocy, katastrofy naturalnej, są ofiarami gwałtu.

Jednak stres pourazowy, może także dopaść nas po przeżyciu czegoś mniej drastycznego. Wystarczy wypadek, większa stłuczka zakończona wizytą w szpitalu, atak groźnego psa czy stresująca sytuacja z innym człowiekiem (groźby, przemoc itp.). W konsekwencji tego wydarzenia pojawiają się nieznane wcześniej, mniejsze lub większe lęki (np. lęk przed podróżą komunikacją miejską, samotnymi spacerami po parku, niemożność prowadzenia auta itp.).

Bardzo często dołączają do nich nocne koszmary.

Ta sytuacja dotyczy ciebie? W dalszej części lektury dowiesz się jak zminimalizować ryzyko pojawienia się negatywnych objawów oraz co zrobić, by sny zaczęły szybciej działać na twoją korzyść. Jeśli jesteś na przykład po wypadku czy innym stresującym wydarzeniu, które powraca do ciebie w koszmarach, ten artykuł może ci pomóc.

Zanim przejdziemy do świata snów, przyjrzyjmy się najpierw mądrości ciała i naszych naturalnych instynktów. To one są najlepszym drogowskazem. Instynkty to coś, co łączy nas ze światem dzikich zwierząt, a te nie wiedzą, że czegoś nie wolno albo nie wypada. Zwierzęta idą zawsze za głosem swojego wnętrza, za potrzebami organizmu. W związku z tym także nie korygują swojego postępowania myśleniem i rozsądkiem, co często robi człowiek – blokując tym samym mechanizmy obronne.

Jak zachowuje się na przykład gonione przez drapieżnika zwierzę? Znajduje się ono przecież w śmiertelnym niebezpieczeństwie, a stres, jakiemu podlega z pewnością jest ogromny. Gdy uda mu się uciec i jest już w bezpiecznym miejscu, zwierzę nie udaje, że nic się nie stało, tylko dalej się trzęsie i przeżywa wydarzenie. Zwierzę nie walczy z naturalnymi reakcjami. Gdyby potrzebowało płakać, z pewnością płakałoby jak dziecko. A gdyby potrzebowało krzyczeć, z pewnością zaczęłoby krzyczeć.

Przykładowo gazela, która wymknie się gepardowi, gdy już znajdzie się w bezpiecznym miejscu, staje i pozwala sobie dalej przebywać w stanie roztrzęsienia, a jej ciałem jeszcze przez jakiś czas wstrząsają drgawki. Dopiero gdy sygnały z ciała całkowicie wygasają, otrząsa się i spokojnym krokiem, jakby nigdy nic, idzie dalej. Dlatego pierwszym etapem radzenia sobie z jakąkolwiek traumą, tuż po jej doświadczeniu, jest podążanie za naturalnymi potrzebami. Natura wyposażyła nas w przeróżne mechanizmy wewnętrzne, które pomagają w stawianiu czoła trudnym wyzwaniom życiowym.

Co jednak, jeśli wykorzystaliśmy swoje instynkty najlepiej jak możemy, a rany są tak głębokie, że natura nie wystarcza?

Praktyka pokazuje, że niestety mogą pojawić się koszmary.

Ale spokojnie, są na to metody.

Tu akurat umysł działa na naszą korzyść, bo można go zaprzęgnąć do pomocy :).

Najczęściej jest tak, że najintensywniejsze i najtrudniejsze sny pojawiają się niedługo po danym wydarzeniu. Odbijają się w nich przeżyte emocje i lęki. Nie wiadomo czemu tak się dzieje – być może psychika powoli, samoczynnie asymiluje w ten sposób to doświadczenie.

Zaobserwowano, że w wielu przypadkach, z czasem charakter tego typu snów zmienia się nawet bez żadnej pomocy z zewnątrz. Sny są coraz łagodniejsze, mniej drastyczne, tracą energię koszmaru i w końcu zanikają.

Skąd wiedzieć, że taki proces ma miejsce? Jednym z dobrych znaków jest zmniejszanie się negatywnego napięcia emocjonalnego oraz pojawianie się w treści snów nowych obiektów nie mających żadnego związku z przeżytą traumą (np. przedmioty dnia codziennego).

Niestety czasem może to trwać latami. Dobra terapia może przyspieszyć proces gojenia ran, ale nie jest to jedyne rozwiązanie

Energia snów i nasza energia życiowa podążają za naszymi intencjami. To my nadajemy kierunek naszym myślom, pragnieniom i obawom, a te odzwierciedlane są w snach. Każdego dnia mamy wybór – możemy nieustająco żyć w strachu, wspominać nieszczęścia, koncentrować się na unikaniu niebezpieczeństwa i zamartwiać się tym, co jeszcze potencjalnie może nas spotkać.

ALE

Możemy też skupić się na energii leczenia, na poszukiwaniu rozwiązań i pragnieniu powrotu do zdrowia.

Jak to zrobić?

Jeśli w snach pojawiają się nawiązania do trudnych wydarzeń z twojej przeszłości, powiedz swojej podświadomości, że jesteś zainteresowany powrotem do zdrowia i prosisz o sny, które pomogą ci w tym procesie.

To działa :).

Proste, prawda?

Przykładowo, jeśli masz za sobą wypadek samochodowy i w kółko śnią ci się wypadki, a za dnia boisz się wsiadać do samochodu, przed snem poproś o to, by sny wsparły i przyspieszyły twój proces leczenia.  

Taką prośbę kieruj codziennie do swojej podświadomości, a zobaczysz, że energia twoich snów w końcu zacznie za tym podążać. Jeśli na przykład śnią ci się wspomniane wcześniej wypadki, być może wkrótce, scenariusz snu ulegnie całkowitej zmianie i znajdziesz się na wyścigach, gdzie pewnie i bezpiecznie będziesz prowadzić auto, albo w śnie jechać na ciebie będzie ciężarówka (czołowo!), ale.. do wypadku wcale nie dojedzie. W przeciwieństwie do poprzednich snów, tym razem uda ci się ją wyminąć, wyjdziesz z tego bezpiecznie i cało, czując własną moc i całkowite panowanie nad sytuacją.

Hurra!!

Miła odskocznia w porównaniu do nękających cię wcześniej snów, w których nieustannie przeżywasz wypadek. Co o tym sądzisz?

Dlatego proszę, zapamiętaj to: Energia snu podąża za twoimi pragnieniami.

Twoim zadaniem jest zasypiać z prośbą o siłę, wsparcie, o wskazówki prowadzące cię do powrotu do zdrowia. Scenariusz snu zmieni się wówczas na taki, który służy leczeniu, mogą przyśnić ci się także wspierające cię postaci lub sen podsunie jakieś inne pomysły, które przyspieszą proces psychicznej regeneracji.

Niestety mało osób wie o tym, że energia snu może wspierać i przyspieszać proces leczenia. Tymczasem jest to rozwiązanie niesamowicie proste i tanie. Spróbuj koniecznie! Pamiętaj, że jeśli ci się uda, twoim OBOWIĄZKIEM jest opowiedzieć o tym innym ludziom, żeby wszyscy dowiedzieli się o tajnej mocy snów 😊.

(Powiedz im też o tej stronie 🙂 i przyślij mi swoją historię  – uwielbiam historie o snach!)

Uwaga! Jeśli wieczorem prosisz o sen z uzdrowieniem, a przez cały dzień rozpatrujesz przeszłość lub żyjesz w mentalności ofiary, dominującą energią życiową jest lęk. Dlatego, choć czasem wystarczy jedna myśl przed snem, w niektórych przypadkach może być to za mało.

Pragnij uzdrowienia całym sobą. Porządna intencja to nieustające kierunkowanie energii życiowej na pożądany rezultat. Za dnia, rób co możesz by sobie pomóc, wspieraj się relaksacją, zajmij się tym, co daje ci radość i myśli pozytywnie.

Cała naprzód ku zdrowiu! Taka postawa z pewnością szybko odbije się w twoich snach.

Zdjęcie dziękuję: William Farlow z Unsplash
 

Co jeszcze jest możliwe dzięki snom? O tym piszę w mojej książce „PODSZEPTY PODŚWIADOMOŚCI. Jak sny wspierają pragnienia twojego wnętrza”. Ten e-book to prawdziwy skarbiec przykładów interpretacji i twórczej pracy ze snami. Przeczytaj fragment! Wszystkie informacje znajdziesz tutaj.

    Znajdź nas na Facebooku