inkubacja snu
ESEJ

Inkubacja snów – przyczyny niepowodzeń

To niesamowicie przyjemne uczucie poprosić o sen na jakiś temat i w ciągu kilku dni odkryć, że prośba ta została spełniona. Co jednak, jeśli tak się nie dzieje? Gdy codziennie zadajemy nasze pytanie, tymczasem sny nieustająco dotyczą zupełnie innych tematów. Co wtedy? Jakie mogą być przyczyny takiej sytuacji?

Choć czasem dialogi z podświadomością mogą być stosunkowo proste – zadajemy pytanie i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, otrzymujemy jasną dla nas odpowiedź, nie jest to jednak regułą. W pewien sposób inkubacja snów i rozmowa ze swoim wnętrzem jest pewnego rodzaju sztuką. Ta rozmowa może toczyć się ciągle, jednak by trwała i była twórcza, należy pamiętać o pewnych zasadach.

Jednym z warunków i istotnym elementem procesu jest czystość intencji. Gdy sny ani drgną w odpowiedzi na pytania, trzeba po pierwsze przyjrzeć się swojej motywacji. Dlaczego zwracamy się o pomoc do naszego wnętrza? Co chcemy uzyskać? Zakładając, że w snach łączymy się z naszym wyższym ja, boskim pierwiastkiem czy po prostu siłą większą i mądrzejszą od nas samych, warto zadbać o spójność intencji. Z tego samego powodu prozaicznym powodem nieudanej inkubacji może być proszenie o błahostki i kwestie, które życiowo nie mają większego znaczenia.

Osoby, które regularnie obserwują swoje sny i udaje im się wchodzić w dialog z podświadomością, mogą z kolei wpaść w inną pułapkę. Uzyskanie jakiejś podpowiedzi, czy istotnej wskazówki, na którą sami nigdy byśmy nie wpadli, może być takim istotnym przełomem w życiu, że pojawia się pokusa, by teraz… pytać o wszystko – relacje, karierę, finanse, zdrowie. Skoro „To” jest tak mądre – już nic nie muszę robić! Tymczasem praca ze snami powinna być dialogiem tego co świadome i nieświadome, a to oznacza, że za dnia jesteśmy aktywni, poznajemy świat, zdobywamy jak najwięcej informacji, próbując najpierw samodzielnie rozwiązywać swoje problemy. Dopiero potem szukamy pomocy w snach. Słowem obydwie strony muszą wkładać wysiłek.

Bardzo dobrze ujęła to Marie-Louise von Franz, mówiąc, że wspierające siły aktywują się, gdy świadomość już nie wie co robić. „Dostajemy duchową pomoc z nieświadomości tylko wtedy, gdy sami zrobiliśmy, co było możliwe. Jeśli z powodu mentalnego lenistwa, biernie oczekujemy, że siły nieświadomości przeprowadzą nas przez wszelkie trudności życiowe, to siły te mogą zacząć nas zwodzić. Ale jeśli stojąc we własnej mocy, z odwagą stawiamy życiu czoła tylko po to, by odkryć, że postawione przed nami wyzwanie nas przerasta, to wtedy z nieświadomości wyłaniają się pomocne dłonie”*.

Jeśli z powodu mentalnego lenistwa, biernie oczekujemy, że siły nieświadomości przeprowadzą nas przez wszelkie trudności życiowe, to siły te mogą zacząć nas zwodzić. Ale jeśli stojąc we własnej mocy, z odwagą stawiamy życiu czoła tylko po to, by odkryć, że postawione przed nami wyzwanie nas przerasta, to wtedy z nieświadomości wyłaniają się pomocne dłonie

Załóżmy jednak, że wytrwale powtarzamy swoje pytanie, mamy czyste intencje i jesteśmy aktywni na jawie, jednak ciągle nie otrzymujemy żadnej odpowiedzi. Co wtedy? Wówczas bardzo ważna staje się praca z serią snów. Jakie wątki czy symbole występują regularnie? Jest prawdopodobne, że to w nich jest zawarta odpowiedź, być może trzeba jedynie podjąć większy wysiłek, by spróbować zrozumieć ich treść. Warto zestawić wtedy wszystkie sny, zwrócić uwagę na to, co się powtarza, a także na zmieniające się motywy poboczne. Z kolei jeszcze jedna możliwość jest taka, że zadajemy pytanie, na które odpowiedź już znamy albo jedną już otrzymaliśmy, została zrozumiana i po prostu należy z niej skorzystać.  

Praca z własnym wnętrzem wymaga także zaufania. Zwracamy się do siły, która patrzy z odmiennej, wyższej perspektywy. Dlatego może się tak zdarzyć, że sen pokazuje nieoczywistą ścieżkę. Gdy wytrwale prosimy o pomoc w jakiejś konkretnej sprawie, tymczasem nasze sny uparcie wskazują na inny problem z naszego życia lub namawiają do zrobienia czegoś, co wydaje się zupełnie niepowiązane z tematem, najlepiej jest podążyć za snami. Być może tam jest lekarstwo lub początek nowej drogi i patrząc wstecz okaże się, że odpowiedź przyszła od razu. Oczywiście realizując przekazy takich snów, należy także włączyć myślenie i własną intuicję.

Dobrym sposobem na pozornie nieskuteczną inkubację jest zmiana pytania – jeśli nie możemy uzyskać odpowiedzi, sny są ambiwalentne, nie wiemy o co im chodzi, może to oznaczać, że  jest ono źle postawione. Warto pamiętać, że pytanie może dotyczyć nie tylko świata na jawie, ale też tego ze snu. Jeśli jakiś symbol czy sytuacja notorycznie pojawiają się w naszej rzeczywistości sennej, można spróbować wejść w dialog na temat tego symbolu, przy czym najlepiej sprawdzą się pytania, które nastawione są na rozwiązanie.

A co należy zrobić, gdy uda nam się uzyskać podpowiedź czy wskazówkę w snach? Gdy sny rzeczywiście nam pomogą? Naszym obowiązkiem jest powiedzieć o tym innym ludziom! W ten sposób namówimy kolejne osoby do własnych eksperymentów. A im bardziej ludzie zaczną się dzielić swoimi doświadczeniami, otwarcie mówić o czerpaniu inspiracji ze snów, tym przecież lepiej dla nas wszystkich.

*cytat pochodzi z książki „Archetypal Patterns in Fariy Tales”, Marie-Louise von Franz, tłumaczenie własne

    Znajdź nas na Facebooku