sen
INTERPRETACJE

„Dobry analityk zawsze zadaje pytania”

Sny powstają w oparciu o nasze doświadczenia życiowe – to istotna część „nawozu” marzenia sennego. Dlatego przy interpretowaniu tak ważne jest szukanie skojarzeń, rozmowa ze śniącym oraz indywidualne spojrzenie na całość snu. Jasne, czerpiemy także mniej lub bardziej z „nieświadomości zbiorowej”. W naszych snach, czy tego chcemy czy nie, mogą występować symbole wspólne dla całej ludzkości lub takie, które wcześniej pojawiały się w mitologii, legendach czy folklorze. Jednak sny czysto „archetypowe” są rzadkie, a najpiękniejsza interpretacja – nawet jeśli jest logiczna i ciekawa, niekoniecznie będzie właściwa, gdy nie rozumiemy świata osoby śniącej.

„Dobry analityk zawsze najpierw zadaje pytania” – pisze Stephen Larsen w „The Transformational Power of Dreams”. W istocie, interpretacja często wyłania się w trakcie rozmowy, gdy przy pomocy podpowiedzi z zewnątrz, badamy możliwe tropy i odkrywamy potencjalne znaczenia. „Śnił mi się dzisiaj mój kolega z klasy. Byliśmy razem na spacerze. Co to znaczy?” – jeśli oczekujesz, że ktoś prawidłowo zinterpretuje ci tego typu sen (i jeszcze powie „jak żyć” 😉), szukasz jasnowidza. To co można zrobić, to pokazać sposoby patrzenia na motyw, podrzucić pytania do własnej analizy, poprosić o skojarzenia. Dopiero poznanie twojego świata, pozwala na potencjalne odkrycie ewentualnych znaczeń i dojście do jakiegoś konkretu.

Dlatego dzisiaj przedstawię pułapki, jakie czyhają gdy brakuje dialogu ze śniącym. Zobacz co się dzieje, gdy uwzględnia się perspektywę śniącego i gdy takiej brakuje. Jako przykład weźmy sen z książki Roberta Mossa „Conscious Dreaming”. Przedstawię przykład logicznie wyglądającej interpretacji, która mogłaby powstać na podstawie analizy samej treści snu. Następnie pokażę, jak bardzo zmienia się sposób patrzenia na sen, gdy uwzględnimy dodatkowe informacje uzyskane od śniącej.

Jestem w wannie. Tak jakby tracę przytomność. Kiedy dochodzę do siebie, widzę że wanna jest przepełniona. Staram się dosięgnąć kurek i zakręcić wodę, żeby nie zalać łazienki. Potem jestem w kuchni i wymotuję. Wymiotuję i wymiotuję czymś jakby czerwoną wodą. Staram się złapać jakiś kubek lub pojemniczek, żeby tam wymiotować i nie ubrudzić kuchni.

Taki sen można zinterpretować na różne sposoby. Na przykład tak: „Woda w snach często symbolizuje nieświadomość albo emocje, w tym kontekście kurki nad którymi tracimy kontrolę mogą symbolizować „zalew emocji”. Być może w ostatnim czasie „wylewały się z ciebie jakieś emocje”, ale proces ten udało się zahamować (zakręcanie kurka). Kolor czerwony ma bogatą symbolikę – mogą to być namiętności, władza, ale też taki motyw może nawiązywać dosłownie do czerwonego płynu na przykład wina, a w tym kontekście raczej krwi, co jest najbardziej prawdopodobne, zważywszy na to, że mówimy o „wymiotowaniu czerwoną wodą”. Wymiotowanie często jest symbolem pozytywnym i dotyczy procesów psychicznych związanych z pozbywaniem się czegoś, co nam nie służy. Jednak tutaj obydwa fragmenty snu mogą raczej wskazywać na problemy ze zdrowiem („utrata przytomności”, „wymiotowanie” i „czerwona woda”). Na poziomie zachowań warto zwrócić uwagę na ciągłe obawy o potencjalne  uszkodzenia (czy nie „ubrudzę kuchni” i czy nie „zaleję łazienki”), co może świadczyć na przykład o lękach społecznych (np. obawa czy nie powiem czegoś, co by nie służyło mojemu wizerunkowi, zmartwianie się „co ludzie powiedzą” itp.). Przepełniona wodą wanna może także wskazywać na końcówkę cyklu miesiączkowego i związane z tym zatrzymywanie wody organizmie.”

Choć w takiej interpretacji może być parę trafnych uwag, w pewnym stopniu to ciągle wróżenie z fusów! Dopiero poznanie perspektywy osoby śniącej umożliwia bardziej trafne spojrzenie na ten sen. „Gdy się obudziłam, byłam szczęśliwa, że miałam taki ciekawy sen!” – tak opisała swój sen śniąca. Przyznasz, że niekoniecznie są to emocje typowe dla osoby, która ma problemy i nad którą wisi potencjalne ryzyko choroby. Interpretacja zapowiadająca problemy ze zdrowiem, mogłaby zatem tylko narazić śniącą na zupełnie niepotrzebny stres. Także zestawienie ciągłej obawy o zabrudzenie mieszkania z bijącą ze śniącej radością przedstawia sprawy w innej perspektywie. Osoba zalękniona tak się nie zachowuje, zatem i ten fragment interpretacji raczej nie jest prawidłowy i może przynieść więcej szkody niż pożytku. Dopiero uzyskanie dodatkowych informacji i pytanie o skojarzenia przynosi więcej informacji, które okazują się niesamowicie istotne: „Ta czerwona substancja, którą wymiotowałam przypomina mi żelki dla dzieci, a kubek po który sięgałam był plastikowy i miał na nim rysunki z kreskówek. Był to typ kubka, jakiego używa się do karmienia dzieci.” I tak oto, kilka wyjaśniających komentarzy zmienia sposób patrzenia na sen i przedstawia sprawy w nowym świetle. Dopiero teraz zaczynamy na niego patrzeć przez pryzmat osoby śniącej. Koniec końców okazuje się, że sen zwiastował początek ciąży, której śniąca w momencie rozmowy jeszcze nie była świadoma. Zważywszy na pozytywne emocje w śnie, mimo pęcznienia (napełnianie wanny) i plucia krwią (być może zapowiedź porannych nudności), trzeba spodziewać się najlepszego.

Reasumując: Za tym samym obrazem sennym może leżeć zupełnie inna energia! I o ile czasem, rzeczywiście, można bez żadnej rozmowy ze śniącym bardzo trafnie zinterpretować sen, to pamiętaj, że „dobry analityk zawsze najpierw zadaje pytania”. Mam nadzieję, że po lekturze tego posta jest już jasne dlaczego.

Sen pochodzi z książki „Conscious Dreaming” Roberta Mossa.

    Znajdź nas na Facebooku