interpretowanie snów
INTERPRETACJE

Dlaczego używam formuły „gdyby to był mój sen..”?

Interpretując sny innych osób używam formuły: „gdyby to był mój sen…”, wykorzystuję ją także na prowadzonych zajęciach grupowych i warsztatach. Jasne, w trakcie rozmowy pojawiają się wstawki: tutaj widzę to, to odczuwam tak itp., ale podsumowanie, główna myśl zawsze jest przy użyciu formuły: „gdyby to był mój sen”. Do jej wykorzystywania chciałabym zachęcić także ciebie.

Na początku wzbraniałam się przed tym sformułowaniem, ale gdy tylko zaczęłam z niego korzystać, szybko przekonałam się do jego licznych zalet. Z jakiegoś powodu if it were my dream stało się popularne i jest używane przez analityków i psychologów na całym świecie.

Ta formuła świetnie przypomina o tym, że patrząc na sen innej osoby, nawet po tym jak poprosimy o wszystkie możliwe skojarzenia, emocje, nadamy tytuł historii ze snu itp., to i tak ciągle mamy jedynie tylko pewne, przybliżone wyobrażenie o tym, co śniło się drugiej osobie. Owo wyobrażenie zostaje jeszcze przefiltrowane przez nasz sposób postrzegania świata i nasze doświadczenia życiowe.

Analizując sen innej osoby, choćbyś nie wiem jak się starał, zawsze przynajmniej w pewnym stopniu, analizujesz go przez pryzmat swoich poglądów i swoich doświadczeń życiowych.

W pracujących ze sobą dłużej grupach, można zauważyć, że słuchając interpretacji dowiadujemy się nie tylko dużo o śniącym, ale także o osobie i poglądach interpretującego – pewne osoby ciągle w snach widzą to samo lub zwracają uwagę tylko na niektóre aspekty sennych historii pozostałych uczestników grupy, co sporo mówi przede wszystkim o nich samych.

Dzięki konstrukcji gramatycznej „gdyby to był mój sen” podkreślamy fakt, że jest to jedynie nasz sposób rozumienia snu, a nie ostateczna wyrocznia, nie narzucamy rozmówcy swojego rozumienia świata i otaczającej rzeczywistości. Pozwala ona zachować zdrowy dystans, pokazuje wyraźne granice: „tak byłoby to w moim świecie, a co ty zrobisz i jak zrozumiesz ten sen, to twoja sprawa i ja to szanuję.”

Dzięki konstrukcji gramatycznej „gdyby to był mój sen”, nie narzucamy rozmówcy swojego rozumienia świata i otaczającej rzeczywistości.

Co więcej, często w snach mamy do czynienia ze słabościami, wadami, problemami, sprawami czasem bardzo intymnymi czy pieczołowicie skrywanymi przed światem. Tutaj potrzebna jest delikatność. Powiedz komuś: „ten sen mówi, że jesteś taki a taki”, a może poczuć się atakowany. Taki zwrot brzmi autorytarnie, jak osąd. Zamiast mobilizować śniącego do zastanowienia się nad głębszym znaczeniem, może spowodować jedynie opór i odrzucenie. Używając formuły „gdyby to był mój sen” mówisz „ja nie wiem jaki ty jesteś i w to nie wnikam, ale gdyby to był mój sen, to zastanowiłbym się nad tym i nad tym”. W takim kontekście, ewentualna negatywna informacja, wykrycie ważnego sekretu, brzmi jedynie jak zawieszony w przestrzeni znak zapytania. Śniący czuje się całkowicie bezpieczny, a ostateczne rozumienie snu pozostawione jest w jego rękach.

W takim kontekście, ewentualna negatywna informacja czy wykrycie ważnego sekretu, brzmi jedynie jak zawieszony w przestrzeni znak zapytania. Śniący czuje się całkowicie bezpieczny, a ostateczne rozumienie snu pozostawione jest w jego rękach.

    Znajdź nas na Facebooku