sen a coach
INTERPRETACJE

Dlaczego sen jest lepszy od coacha lub mówcy motywacyjnego?

Od dawna uczę tego, że ze snów należy wyciągać wnioski. Uważne podejście do naszych marzeń sennych może przynieść same korzyści. Sen może zainspirować do działania, obnażyć słabości i nieefektywne zachowania, pokazać nowe, skuteczniejsze wzorce postępowania lub być źródłem kreatywnych pomysłów.

Praca ze snami może znacznie uprościć niektóre procesy w naszym życiu albo ułatwić podejmowanie decyzji. Gdy widzimy siebie w bezlitosnym obrazie marzenia sennego, które przecież wyreżyserował nasz umysł, konfrontacja z głęboką prawdą sprawia, że sen daje do myślenia, a pokazana w śnie sytuacja zaczyna mocno uwierać.

Dobry coaching to oczywiście narzędzie o ogromnej mocy, ale śmiem twierdzić, że właściwy sen to poważy konkurent dla coachingu. W tym poście pokażę jak, dzięki pracy ze snami, można zdać sobie sprawę z tkwiących w nas blokad i szybko uzyskać wgląd w sposób myślenia, który wpływa na nasze codzienne decyzje.

Pewnej kobiecie przyśnił się sen:

(Jeśli chcesz się nauczyć interpretować sny, najlepiej wyobraź sobie ten sen, jak go czytasz).

„W śnie jestem w mieszkaniu z mojego dzieciństwa, które aktualnie jest puste, bo mają wkrótce. wprowadzić się nowi właściciele (W prawdziwym życiu mieszkanie zostało sprzedane, przed sprzedażą było puste). W przedpokoju jest duża ściana. Biorę farby i zaczynam na niej malować rysunek (taki na całą ścianę). To jest pogodny, prosty, wesoły rysunek – trawa, słoneczko, chłopak idący po trawie. Potem chodzę po mieszkaniu i myślę sobie, że chyba nie powinnam tam malować, bo co mama powie. I wchodzę do przedpokoju i przestaję się martwić o reakcję mamy, bo patrzę, że tam wcale nie ma tego mojego rysunku, a w jego miejscu jest zwykła, wieloletnia szafa (taka jak zawsze stała w tym miejscu).”

Interpretacja:

Zwróć uwagę na najważniejsze fragmenty: „biorę farby i zaczynam na niej malować” oraz „chyba nie powinnam tam malować, bo co mama powie”. Zauważ, że potem pojawia się jeszcze raz zmartwienie o reakcję mamy oraz motyw wieloletniej szafy, która zajmuje miejsce obrazu.

Mimo, iż postać matki nie pojawia się w śnie, to gra ona dosyć istotną rolę. Interpretując sen należałoby się zastanowić czy chodzi tu o prawdziwą matkę, czy „wewnętrzną matkę”. Postaci ze snów najczęściej rozumiemy metaforycznie, ale bardzo bliskie nam osoby, wyraźnie pokazane we śnie mogą pojawiać się w znaczeniu dosłownym.

W tym przypadku śniąca instynktownie przyjęła za prawidłową interpretację „wewnętrznej matki”. „Wewnętrzna matka” –  w tym przypadku to osoba symbolizująca przekonania, najczęściej wyniesione z domu rodzinnego, od autorytetów lub ze szkoły, które jeszcze przez długi czas po wyprowadzce z domu lub osiągnięciu dojrzałości mogą wpływać na nasze dorosłe już życie. (Śniąca jest osobą dojrzałą).

W tym śnie widać, że śniąca nie pozwala sobie na rozwinięcie potencjału twórczego, ponieważ boi się krytyki (zwrot w śnie: „bo co mama powie”).  Sen pozwala przypuszczać, że śniąca zamiast tworzyć nowe („rysunek”) żyje w stagnacji („szafa”). Sen bardzo wyraźnie pokazuje hamowanie procesu twórczego, jednocześnie nie pozostawiając wątpliwości co do tego, że w śniącej drzemią siły kreatywne i potrzeba ekspresji. Radosna działalność jej wewnętrznego artysty nie może się jednak rozwinąć, ponieważ obawia się krytyki.

Ale czy na pewno chodzi tutaj o sztukę?

Śniąca nie jest malarką, zatem należy odczytywać „rysunek” metaforycznie – podświadomości może chodzić o inny akt twórczy (muzyka, literatura, pisanie, organizacja jakiegoś przedsięwzięcia), ale też otworzenie nowego biznesu, a nawet większą spontaniczność w wyrażaniu emocji.

Zapamiętanie i przeanalizowanie takiego snu prowadzi śniącą do cennych refleksji. Gdzie się ograniczam? Kiedy wstydzę się sama siebie („zastąpienie obrazu szafą”)? Dlaczego boję się pokazać jaka jestem? Co chciałabym tworzyć? I najważniejsze: Czy chcę dalej tak bardzo przejmować się tym: „Co powie mama”?

Ciąg pytań tego typu pomaga jej w budowaniu odwagi tak niezbędnej do twórczego działania. A wszystko to – całkowicie za darmo. Nie trzeba wynajmować coacha, oszczędza na szkoleniach u modnych mówców motywacyjnych itp. ;).

Nauczmy się przyglądać własnym snom i doceńmy to, że nocą nasza własna podświadomość, wytrwale, zupełnie za darmo i w naszym najlepszym interesie, pokazuje nam jacy jesteśmy, dodając odwagi i inspirując do dalszych przemyśleń. 

Tak przy okazji warto pamiętać, że sny często są wielowarstwowe – podświadomość potrafi w jednym scenariuszu sennym spiąć kilka przesłań. W pełnej analizie takiego snu inne tematy do przemyślenia to motyw nowych właścicieli oraz koniecznie obraz chłopca. Taki sen mógłby jednocześnie dotyczyć kwestii damsko-męskich – no bo dlaczego śniąca nie narysowała dziewczynki albo zwierzątka 😊? A motyw „co powie mama” może być w świetle relacji damsko-męskich równie istotny.

Pamiętaj, że przy interpretowaniu snów ostateczny głos należy do osoby śniącej. Autor snu instynktownie poczuje od razu, czy interpretacja jest dobra i trafiona i jakiej strefy życia ten sen dotyka. O tym skąd wiedzieć, czy sen jest dobrze zinterpretowany przeczytasz w artykule:  „Skąd wiadomo, że sen został dobrze zinterpretowany?”.

 

 

    Znajdź nas na Facebooku