rozwijanie talentów
INSPIRACJE

Co robisz ze swoimi talentami?

Nie ma nic gorszego niż zakopywanie swoich talentów.

Już wiele lat temu napisano o tym w jednej z biblijnych przypowieści.

W tej historii pan przekazuje swoim sługom kilka talentów – jeden dostaje pięć, drugi dwa, trzeci jeden. Pierwszy i drugi pod nieobecność zarządcy, zaczynają obracać talentami, pomnażając majątek i uzyskując w ten sposób dla niego korzyści finansowe. Trzeci jednak boi się zrobić cokolwiek, dlatego zakopuje talent, aby w ukryciu i bezpiecznie czekał na powrót właściciela.
Po powrocie dwaj pierwsi zostają wynagrodzeni, trzeci zaś oddalony – nie zrobił nawet najmniejszej rzeczy, aby spróbować majątek pomnożyć. Dlatego pan zabiera mu jego talent, a przekazuje go temu, który ma ich już dziesięć.

To piękna, pouczająca historia, którą tak jak sen można rozpatrywać na różnych płaszczyznach. Na talent można spojrzeć w wymiarze finansowym, ale też w wymiarze umiejętności, predyspozycji i dosłownych talentów.

Wiele osób żyje dziś mechanicznie. Z zakopanymi głęboko talentami (które gonią nas w snach budząc nasz niepokój).

Dlaczego ukrywamy je przed sobą i światem? Najczęściej dzieje się to z dwóch powodów.

Jednym jest strach, a drugim ograniczona wyobraźnia. Przeplatają się one ze sobą tworząc bezpieczny kokon, w którym tkwimy nieraz latami.

Dużą obawą jest: „co ludzie powiedzą?”, lęk przed ocenami innych ludzi, odrzuceniem i brakiem akceptacji. Dlatego chowamy swoje pomysły, nie mając siły ich bronić, szlifować, poprawiać i przekształcać. Zamiast tworzyć w umyśle wizje nowego dzieła, zamartwiamy się opiniami, których nawet nikt jeszcze nie wypowiedział.

Innym lękiem jest lęk finansowy. I tu często wchodzi w grę ograniczona wyobraźnia.

Widzimy tylko jeden, jedyny sposób na wykorzystanie naszego talentu. Jest tylko jeden jedyny sposób na zarobkowanie. Nie przyjdzie nam też do głowy, że talent może się rozwijać, wypuszczać pąki, że może nas zaprowadzić w zupełnie nowe rejony, których dzisiaj nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, wymyślić. Że z jednego talentu może kiedyś wyłonić się drugi.

Jestem trenerem! Jedyne co potrafię robić to szkolić pracowników korporacji. Jestem księgową! Potrafię tylko księgować. Jestem prawnikiem! Znam się tylko na prawie.

Chciałbym malować! Jedyny sposób to rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady. Piekę dobre chleby. Trzeba rzucić wszystko i otworzyć piekarnię!
Ale piekarni jest już tyle, obrazów jest już tyle, książek jest już tyle – wszystkiego jest już tyle!

I tak nie podejmujemy nawet małego kroku na drodze do rozwijania własnych talentów i zgłębiania zainteresowań.

Tymczasem..
Rozwój talentu rzadko odbywa się w wielkich skokach. To raczej drobne kroczki – przeczytanie książki, pójście na kurs, szukanie środowiska które nam sprzyja, podróż, wypróbowanie czegoś nowego, przeznaczenie codziennie pół godziny na szlifowanie jakiejś umiejętności.
Wielu ludzi gdy zaczynało robić to co pragną, gdy szukało nowej ścieżki życiowej lub zgłębiało swoje zainteresowania, nie miało pojęcia dokąd zaprowadzi ich ta droga.
Po prostu próbowali kolejnych rzeczy, szukając sposobu, by zaspokoić wołanie swojego serca.

A gdy serce czegoś bardzo bardzo pragnie i widzi jakiekolwiek szanse na rozwój wydarzeń, zawsze będzie się odzywać.
Zabije mocniej na widok książki, kursu, studiów, szkolenia, biletu lotniczego czy nowej znajomości.
A nocą, na różne sposoby, odezwie się w naszych snach.

    Znajdź nas na Facebooku